RSS
 

misja 9

08 sie

Powrót

 

Wszystkie powroty wymagają choćby małej fiesty. Ten powrót zaś nie był małym powrotem, trzy lata nieobecności to dużo.

 

Najpierw zabrano nam z pokoju materac, potam siostry krzątały się na górze czyszcząc i sprzątając małą izdebkę. Potem spotkaliśmy ją wraz z siostrą i mamą przy kuchennym stole. I okazało się, że nie jest to tylko przyjacielska wizyta. Siostra Silvia wraca do zgromadzenia!

 

Za pierwszej naszej wizyty w Ekwadorze misjonarka ta mieszkała na południu w Azogues, gdzie trafiliśmy po całym dniu podróżowania z Oyacoto. Przywitanie i uczta były radosne, a s. Silvia – tak ją wtedy zapamiętałem – postwiła na stole butelkę wina. I jedliśmy, piliśmy i radowaliśmy się obecnością wśród sióstr, które tutaj bez samochodu, na piechotę, pokonywały codziennie wiele kilometrów, chodząc od chatynki do chatynki i opowiadając o Życiu i Miłości.

 

Potem, już w Polsce, dowiedziałem się o odejściu s. Anity oraz s. Silvii. Zatem spośród trzech rodzonych sióstr z sąsiadującej z Oycoto wioski Santa Anita, które zgodnie współpracowały wewnątrz CMO, pozostała tylko s. Sandra. A teraz ten powrót – niespodzianka. O tyle duża, że wcześniej Maestra deklarowała, że jeśli ktoś opuści zgromadzenie, to nie będzie powrotu.

 

Siostra Silvia komentuje swój powrót krótko: „Odczułam pokusę, by zgromadzenie opuścić, teraz wiem, że był to duży błąd.” Siostrę zgromadzeniu oddaje łamiącym się głosem Anita: „Sama pracowałam w zgromadzeniu przez rok, wiem że jest to miejsce Boże.” Hermana Lenka ufnie stwierdza: „Wierzę, że taka była wola Boża. Cieszymy się.”

 

W czasie celebrowanej przez padre Marcina mszy siostry modlą się za owoce swej pracy, za dzieci bez domu i miłości. I znowu wiem, że ich praca to nie tylko kiedyś dokonany wybór, a teraz tylko dzielne trwanie. W ich głosie dostrzegam autentyczne, niezmienne od lat, pragnienie niesienia pomocy. I mniej lęku we mnie o przyszłość zgromadzenia, a dzięki temu pojawia się miejsce na miłość. Na ufające w przyszłość tworzoną przez innych zobojętnienie także, ale (oby!) przede wszystkim na miłość.

 

 

 
Brak komentarzy

Napisane przez w kategorii Misja-Ekwador

 

Dodaj komentarz

 

 
 

  • RSS